W Senacie o upadłości i zmartwychwstaniu domowego budżetu
/W Senacie o upadłości i zmartwychwstaniu domowego budżetu
W ubiegłym tygodniu Senat pracował nad nowelizacją upadłości konsumenckiej. Prace szły w kierunku ułatwienia dostępu do procedury, która do tej pory kończyła się fiaskiem w 19 na 20 przypadków. Nie wszyscy jednak popierają tę liberalizację.
Pierwszym przejawem liberalizacji przepisów regulujących upadłość konsumencką jest odejście od charakteru przesłanek pozytywnych, warunkujących zatwierdzenie wniosku. Dotychczas, ogłoszenie upadłości konsumenckiej, możliwe było wówczas, gdy niewypłacalność dłużnika powstała wskutek wyjątkowych i niezależnych od niego okoliczności. Natomiast w świetle przyjętych przez Sejm przepisów – upadłość konsumencka będzie ogłaszana na wniosek zawsze, chyba że dłużnik umyślnie doprowadził do swojej niewypłacalności lub istotnie wskutek rażącego niedbalstwa zwiększył jej stopień.
Po drugie nowe prawo, obniża lub wręcz znosi, niektóre koszty ogłoszenia niewypłacalności, leżące do tej pory po stronie bankruta. Na przykład złożenie wniosku kosztować będzie 30 zł, czyli o 170 zł mniej niż obecnie. Co więcej, nowelizacja przewiduje możliwość tymczasowego przeniesienia kosztów postępowania upadłościowego na Skarb Państwa. Ich zwrot będzie następował po zlicytowaniu masy upadłościowej.
Trzecim przejawem liberalizacji jest przyznanie konsumentowi przymiotu faktycznego dysponenta postępowania upadłościowego. Występując o upadłość konsument na przykład będzie miał prawo do złożenia wniosku o zwołanie układowego zgromadzenia wierzycieli, lub wniosku o umorzenie całego postępowania.
Zmiany są rewolucyjne, w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Upadłość konsumencka ma realną szansę stać się praktyczną, dobrowolną i relatywnie łatwo dostępną instytucją sanacyjną dla konsumentów w tarapatach finansowych. Przyznanie niewypłacalnemu dłużnikowi tak szerokich uprawnień, na gruncie prac parlamentarnych, spotyka się jednak z krytyką wierzycieli.
Nadanie konsumentom roli dysponentów postępowania upadłościowego, czyni z nich beneficjentów zmian, natomiast zagrożeni powinni czuć się wierzyciele, którzy w sposób nieodpowiedzialny przyczyniali się do nadmiernego zadłużenia swoich kredytobiorców. Oni pierwsi poniosą koszty zbyt liberalnej oceny zdolności kredytowej klientów. Nowelizacja, która solidarnie rozkłada ciężar ryzyka niewypłacalności na obie strony transakcji kredytowej, może pozytywnie wpłynąć na przyszłą kontrolę ryzyka w bankach, SKOK-ach i firmach pożyczkowych.
Warto przypomnieć tutaj o zasadach responsible lending & responsible borrowing, których popularność w Polsce jest wciąż zawstydzająco niska. Ich istotą jest odpowiedzialność, zarówno dłużnika, jak i wierzyciela, który przed zawarciem umowy z konsumentem, jako profesjonalna strona transakcji, zobowiązany jest dokonać rzetelnej oceny zdolności kredytobiorcy do spełnienia świadczenia.
Dziś Senat ostatecznie zadecyduje o przyjęciu przepisów regulujących na nowo upadłość konsumencką. Zgłaszane w toku prac komisji izby wyższej poprawki mają charakter raczej kosmetyczny, aniżeli fundamentalny, dlatego wiele wskazuje na to, że jeszcze w tym roku, potrzebujący będą korzystać z możliwości cywilizowanego i godnego wychodzenia z niewypłacalności, z szansą na drugie finansowe życie.